Dostaliśmy do testów flagowy model fińskiego producenta, jakim jest Nokia Lumia 800. Po kilku dniach użytkowania mam już pierwsze opinie dotyczące tego urządzenia jak i odświeżonej wersji systemu Windows Phone 7. Posłuchajcie…

Budowa i wykonanie

Na zdjęciach Lumia 800 jak i jej pierwowzór czyli Nokia N9 nie prezentowały się jakoś nadzwyczajnie, ale wystarczy wziąć te urządzenia do ręki, aby rozwiać wszelkie wątpliwości.
Obudowa wykonana z bardzo miłego w dotyku poliwęglanu, który gwarantuje również trwałość i odporność urządzenia na zarysowanie i uszkodzenia mechaniczne. Z przodu mamy wytrzymałą warstwę szkła Gorilla Glass co uchroni ekran od zarysowania kluczami i innym przedmiotami, które na co dzień wypowiadają wojnę naszym smartfonom.
W odróżnieniu do Nokii N9, Lumia została wyposażona w fizyczny klawisz aparatu fotograficznego oraz dotykowe klawisze funkcyjne umieszczone pod ekranem. Obecność tych przycisków sprawiła, że w modelu Lumia 800 mamy ekran mniejszy niż w N9. Jednak różnica jest niewielka, a przekątna wyświetlacza to 3,7 cala. W innym miejscu została umieszczona lampa błyskowa od aparatu foto, ale to nieistotny szczegół.
Jedyne zastrzeżenie jakie mam do wykonania Lumii 800 to bardzo podatny na zarysowania kawałek lakierowanego na srebrny kolor elementu obudowy aparatu fotograficznego. Ten błyszczący paseczek potrafi się porysować już po kilkukrotnym odłożeniu smartofna na drewniane biurko. Miałem w ręce dwie nowiutkie Lumie 800 i obydwie porysowały się pierwszego dnia. Szkoda, że taki szczegół, psuje całokształt wykonania urządzenia.
Ekran dotykowy wyśmienicie reaguje na dotyk podczas pisania, przewijania zdjęć czy przeglądania internetu. Tutaj nie można mieć żadnych wątpliwości że mamy do czynienia z górną półką smartfonów. Dodatkowo na uwagę zasługuje fakt  w jaki został wykonany panel dotykowy i ekran. Obydwa elementy zostały ze sobą sklejone w procesie produkcji i dzięki temu wyświetlacz oraz panel znajdują się bardzo blisko siebie, co gwarantuje precyzyjny wybór palcem nawet najmniejszych wyświetlanych elementów. Wizualne wrażenia też są bardzo pozytywne, ikony, kafelki i inne wyświetlane treści zdają się być umieszczone tuż pod naszym palcem. Wiem, że nie jest to żadna innowacja na skalę światową, ale cieszę się, że Nokia zaczęła stosować te rozwiązania w swoich smartfonach.
Jak już jesteśmy przy ekranie to warto wspomnieć, że mamy tu do czynienia z 3,7 calowym wyświetlaczem o rozdzielczości 480×800 pikseli. Zastosowano tutaj tradycyjnie już technologię ClearBlack , która sprawia, że czarny jest naprawdę czarny a nie szarawy oraz pozwala ona na osiąganie bardzo dobrych wskaźników czytelności wyświetlanych treści nawet przy dużym oświetleniu zewnętrznym, np. w słoneczny dzień.
Omawiając budowę i specyfikację urządzenia warto omówić to czego tutaj zabrało. Niestety niezrozumiała dla mnie polityka Microsoftu upośledza hi-endowe smartfony np. o Bluetooth. Oczywiście BT nie zabrakło, ale mamy tutaj tylko standard 2.1. Na pojawiające się pytanie, dlaczego nie zamontowano modułu 3.0 jest prosta odpowiedź. Mianowicie WP7 nie zezwala na przesyłanie plików przez BT, a wykorzystuje tę technologię wyłącznie do obsługi urządzeń audio takich jak słuchawki, głośniki i zestawy głośnomówiące. Dlatego nie było sensu wrzucania tutaj BT 3.0 który wyróżnia wysoka prędkość przesyłu danych, gdyż w Windows Phonach nie prześlemy niczego przez popularnego Bluetootha.
Zabrakło również możliwości rozszerzenia pamięci za pomocą zewnętrznych kart microSD. Jesteśmy skazani na wbudowaną pamięć 16GB. Odpowiadając na mogące się rodzić pytanie – „czy będzie Lumia 800 w wersji 64GB tak jak to było w przypadku N9” – muszę Was zasmucić, że na dzień dzisiejszy nie ma nawet najmniejszych plotek, aby taki model miał ujrzeć światło dzienne. Dla wielu osób 16GB to wystarczająca ilość pamięci w smartfonie. Niestety nie dla mnie… W Samsungu Galaxy S II mam 16GB pamięci wewnętrznej i do tego drugie tyle na karcie microSD. Ostatnio skończyła mi się pamięć w telefonie, a na karcioszce zostało tylko 4GB wolnego miejsca. Jeżeli Lumia 800 miałaby być moim głównym telefonem to maiłbym spory problem z ilością dostępnej pamięci, bo trzeba pamiętać że od wbudowanych 16GB należy odjąć ponad 2GB na system operacyjny i preinstalowane aplikacje.

Co wyróżnia Nokię Lumia 800?

Na rynku mamy już kilkanaście urządzeń działających pod kontrolą systemu Windows Phone 7. Swoje smartfony chce nam sprzedać HTC, LG i Samsung, czy są jakieś argumenty, które stoją za tym, aby zakupić właśnie produkt Nokii? A są! I to całkiem ciekawe.

Nokia Mapy

Tego produktu chyba nie trzeba przedstawiać nikomu. Mapy Nokia to wirtualny atlas, który mamy zawsze przy sobie. Mapy są pobierane online i dzięki temu mamy dostęp do zawsze najnowszych danych. Bo nie chodzi tu o same pliki graficzne prezentujące układ ulic itd. Nokia Mapy to również ogromna baza punktów POI, dzięki którym znajdziemy bez najmniejszego problemu najbliższy bankomat, aptekę, parking, hotel, sklep całodobowy czy aquapark. Możemy również uruchomić nawigację pieszą do wybranej lokalizacji. W porównaniu z preinstalowanymi mapami Bing, które są w każdym urządzeniu z systemem Windows Phone 7…  Hmm… No nie ma tu czego porównywać, Nokia Mapy biją na głowę Bingowy atlasik!

Nokia Nawigacja

Tutaj niektórzy mogą być nieco zmieszani, gdyż do niedawna pod nazwą Mapy, Nokia oferowała nam i mapki i nawigację. Postanowiono jednak rozdzielić te dwa produkty, aby ułatwić obsługę mniej zaawansowanym użytkownikom. Podział ten ma również na celu dostosowanie interfejsu aplikacji nawigacyjnej do standardów sprawdzających się za kierownicą. Kierowcy docenią przejrzyste i intuicyjne menu, pozbawione funkcjonalności które nie są potrzebne podczas prowadzenia samochodu, a jedynie rozpraszają i utrudniają obsługę smartfonowego GPSa. Jest to oczywiście aplikacja pozwalająca na głosowe nawigowanie w trybie offline, na podstawie map zainstalowanych w pamięci urządzenia.
Warto tutaj wspomnieć o tym, że do Nokii z serii Lumia mapy możemy wgrać tylko poprzez WiFi. Nie ma już funkcji wgrywania map poprzez podpięcie smartfona do komputera z zainstalowanym oprogramowaniem Nokia Suite. Powód tej zmiany jest oczywisty… Wszystkie urządzenia działające na systemie Windows Phone 7 są zarządzane z poziomu komputera przez aplikację Zune – autorstwa Microsoftu. Dlatego Nokia musiała zastosować takie rozwiązanie, które moim zdaniem jest  znacznie wygodniejsze i powinno się sprawdzać również w podróży.

Nokia Muzyka

Ta aplikacja to nie tylko dostęp do jednego z największych sklepów internetowych z muzyką, Nokia Muzyka to również dostęp do rewelacyjnej usługi Radio Mix. Ale od początku…
Sklep muzyczny Nokia oferuje nam miliony utworów, które możemy zakupić pojedynczo lub jako całe albumy. Pliki te nie są zabezpieczone za  pomocą DRM, więc możemy jej bez problemu trzymać jednocześnie na komputerze, smartfonie i w odtwarzaczu MP3. Przeglądając systematycznie zasoby sklepu Nokia Muzyka natkniemy się na wiele promocji cenowych oraz utworów, które są dostępne do pobrania całkowicie bez opłat.
Na sam koniec zostawiłem sobie najlepsze, czyli usługę Mix Radio! Pozwala ona na pobieranie do pamięci urządzenia całych setów radiowych, które możemy odtworzyć w każdej chwili, a to wszystko całkowicie za darmo! Wybieramy nasz ulubiony gatunek muzyczny, lub kilku wykonawców, a Mix Radio dobierze podobne utwory i stworzy z nich naszą stację radiową. Nie mamy wpływu na to jakie piosenki znajdą się w naszym secie, ale jeżeli podczas odsłuchiwania natrafimy na kawałek którego nie lubimy, możemy go ominąć i przeskoczyć do następnego. Jako że usługa ta ma w nazwie Radio, to nie możemy zmieniać utworów w nieskończoność, ale limit 6 zmian w przeciągu godziny, nie powinien być uciążliwy. Dodatkową funkcjonalnością tej aplikacji jest możliwość zakupu słuchanego właśnie utworu, więc jeżeli odkryjemy przypadkiem nowego interesującego wykonawcę, będziemy mogli błyskawicznie zaopatrzyć się w jego hit lub cały album.
To tyle na dzisiaj. W kolejnej części przygód z Nokią Lumia 800, mój  kolega Marcin poruszy tematy związane z multimediami, interfejsem systemu Windows Phone, usługa SkyDrive oraz podsumuje dwutygodniową obecność tego smartofna w naszej redakcji.