Pierwsza edycja urządzeń z rodziny Samsung Galaxy Tab zaczyna być już wypierana przez nowe i lepsze tablety. Ale poczciwy Tab P1000, nadal cieszy się zainteresowaniem, a nowa niższa cena dała mu drugie życie. Jeżeli masz Galaxy Taba lub planujesz jego zakup i zastanawiasz się jakie dodatkowe akcesoria będą przydatne i które warto wybrać, zaprasza do zapoznania się z testem klawiatury Samsung ECR-K10AWE.

Budowa i wykonanie
Klawiatura, a w zasadzie stacja dokująca do Samsung Galaxy Tab P100 jest wykonana z wysokiej jakości plastiku i gumy (szeroki pasek gumy pod klawiaturą zapobiega przemieszczaniu się sprzętu po stole). Mamy do dyspozycji pełną klawiaturę QWERTY, która została wzbogacona o dodatkowe klawisze znane z Androida. Znajdziemy tu przyciski: Menu, Home, Back i Search. Dodatkowo są klawisze regulacji głośności i jasności ekranu.

Szybki dostęp do multimediów zapewniają klawisze Music, Video, Internet oraz przyciski muzyczne typu: play, pauza, rew i fwd. Nie zabrakło klawisza Lock służącego do odblokowywania ekranu oraz przycisku Digital Frame uruchamiającego cyfrową ramkę zamieniającą nasz tablet w cyfrowy zegar z kalendarzem lub klasyczną ramkę wyświetlającą zdjęcia. Jest też przydatny klawisz skrótu do Menedżera zadań, bo jak wiadomo pierwszy Galaxy Tab ma tylko 512MB pamięci RAM i czasem warto pozamykać niepotrzebne programy.

Na koniec warto zwrócić uwagę na samą stację dokującą. Kieszeń w którą wsuwamy Taba jest dobrze wykonana. Wkładanie i wyciąganie tabletu jest wygodne i bezproblemowe. Do stacji dokującej możemy podłączyć ładowarkę niestety tylko na szerokie złącze które zastosowano w tablecie. Myślałem, że będzie tu obsługa złącza microUSB. Z tyłu po prawej stronie jest złącze Jack 3,5mm więc bez problemu podłączymy słuchawki czy zewnętrzne głośniki.

Funkcjonalność
Pierwsza myśl jaką miałem, jak zobaczyłem tą klawiaturę, to było pytanie: „dlaczego tablet mocowany jest w pionie, a nie w poziomie”? Ale po kilku dniach z tabletem już wiem. Chodziło zapewne o to, że Samsung Galaxy Tab P1000 działa na systemie Android 2.2 Froyo lub 2.3 Gingerbread, czyli nie na wersjach stworzonych z myślą o tabletach a smartfonach. Wiele aplikacji przygotowanych na te systemy nie przystosowano do pracy w poziomie.

Klawiatura QWERTY jest bardzo wygodna. Klawisze mają bardzo przyjemny i wyczuwalny skok, a całość działa bardzo cicho. Na plus należy dodać również diodę informującą nas o aktywnej funkcji Caps Lock. Jednak jest jeden mały chochlik, który utrudnia szczególnie pracę z mailami. Mianowicie na klawiaturze symbol małpki (@) został namalowany razem z klawiszem 2 (czyli wszystko jest OK). Ale jak próbujemy wpisać ten znak to na ekranie tableu wybija nam cudzysłów (”). A gdy próbujemy zrobić cudzysłów oczywiście wyskoczy nam małpka 🙂 Kontaktowałem, się w tej sprawie z działem wsparcia technicznego Samsung, ale nic ciekawego nie wymyśliliśmy.

Jest jeszcze jeden problem, mianowicie przy wprowadzaniu polskich liter. Jeżeli chcemy wpisać np.: ą, ę, ł, czy ń musimy zrobić to tak jak na ekranie Androida. Czyli przytrzymać jedną literę i wybrać specjalny znak, który nas interesuje. Ciężka sprawa… Ja przestałem używać w komunikacji polskich znaków 🙂

Multimedia
Jeżeli chodzi o słuchanie muzyki to Galaxy Tab w połączeniu ze stacją dokującą ECR-K10AWE, tworzy idealne zestawienie. Możliwość podłączenie zewnętrznych głośników lub słuchawek to duży plus. Myślałem, że głośniki Taba które są w dolnej części obudowy, będą zatkane po włożeniu go do stacji dokującej… ale czekała na mnie miła niespodzianka. Tab gra bardzo dobrze i czysto, dźwięk nie jest tłumiony, więc jeżeli chcesz przy pracy posłuchać mp3 lub radia internetowego to proszę bardzo!

Gorzej jest jeżeli chodzi o filmy. Tutaj niestety odzywa się problem pionowego umieszczenia tabletu. Stacja dokująca nie sprawdzi się jako podpórka multimedialna, która zamieni Taba w mały telewizorek. Niestety… Jednak jeżeli chcemy korzystać z funkcji wideo rozmów to nie ma do czego się doczepić – tutaj wszystko działa poprawnie.

Podsumowanie
Stacja dokująca Samsung ECR-K10AWE zamieni Galaxy Taba P1000 w funkcjonalny tablet lub mini netbook. Ja używam tego zestawu do pracy, szczególnie do obsługi poczty e-mail, komunikatorów (skype i gadu-gadu) oraz jako notatnika i kalendarza. Do tych celów komplet sprawdza się wyśmienicie. Stacja dokująca jest praktycznie cały czas na biurku w firmie, jak muszę wyjść to porywam ze sobą Taba i jestem nadal w kontakcie, mam wszystkie notatki i przypomnienia przy sobie, a gdy znów wracam do biura mogę łatwo odpisywać na maile czy smsy.
Plusy
+ dobre wykonanie
+ przydatne klawisze znane z Androida
+ nie blokuje głośników z Taba
+ możliwość podpięcia zewnętrznych głośników lub słuchawek
+ możliwość ładowania Taba gdy jest w stacji dokującej
+ przystępna cena (już od 230zł brutto)

Minusy
– brak obsługi polskich znaków w klasyczny sposób
– problem z symbolami @ i ”
– aby odblokować Taba zawsze musimy przeciągnąć palcem po ekranie
– brak trybu poziomego (ale to wina systemu operacyjnego Taba)