Drugą pewną rzeczą jest to, że w końcu ktoś z Was wypowiedziałby słowo Pendrive. Zwany też Pendrakiem czy pamięcią przenośną wynalazek stał się tak niezastąpioną sprawą jak chociażby telefon komórkowy. Rynek przenośnych nośników danych jest ogromna mnogość modeli potrafi przyprawić o zawrót głowy. Co jednak kiedy nasze małe 2, 4 czy 8 GB przestaje wystarczać, a zakup większego Pendrive′a jest nieopłacalny? Tutaj wkraczają dyski przenośne. Nieco większe gabarytowo, ale ze zdecydowaną przewagą jeśli chodzi o stosunek ceny do oferowanej pojemności. Jeśli dodatkowym kryterium przy wyborze takiego sprzętu sa jego gabaryty, wtedy warto zainteresować sie urządzeniem z zastosowanym napędem 1,8 cala. Przedstawicielem takich dysków jest 120 Gigabajtowy twardziel firmy Transcend, którego dziś Wam przedstawię.

Zanim zajmiemy się naszym małym bohaterem nieco o samej firmie, gdyz spotkałem się ze zdziwieniem w momencie wypowiadania tej nazwy. Transcend to producent pamięci masowych w każdej niemalże formie. Pamięci do komputerów, karty pamięci, dyski przenośne, pendrive′y, czytniki kart, odtwarzacze z pamięcią flash, czytniki kart czy przenośne nagrywarki DVD – to wszystko znajdziecie w ofercie Transcenda.

Pierwsze wrażenie po odpakowaniu pakunku od listonosza jest jak najbardziej pozytywne. Moim oczom ukazało się niewielkie pudełko z przezroczystego tworzywa, które skrywało 120 Gigabajtowy napęd, instrukcje obsługi, kartę gwarancyjną oraz przewód USB. Co do samego przewodu – posiada on dwie końcówki USB, jednak do poprawnego działania dysku z zupełności wystarczy jedna. Sama długość przewodu nie powala – producent zapewnił przewód o długości około 40 cm. Zapakowany dysk prezentuje się bez większych rewelacji. Zwraca uwagę obudowa, która wykonana jest ze specjalnego tworzywa oraz ma dość ciekawy wygląd zewnętrzny. Kolejna rzeczą przyciągająca uwagę jest informacja o odporności na wstrząsy. Dysk posiada certyfikat wojskowy MIL-STD-810F 516.5 – Transit drop. Oznacza to, że przy upadku na twardą powierzchnie nasze dane nie ulegną uszkodzeniu. Gdy położyłem moje łapska na samym dysku okazało się, że jest wykonany z bardzo miłego w dotyku tworzywa antypoślizgowego. Gumowa obudowa zapobiega wyślizgnięciu sie dysku nawet ze spoconej ręki (sprawdzone empirycznie) i stanowi naturalna ochronę przed uderzeniami. Pozostałymi rzeczami chroniącymi nasze dane są wewnętrzne tłumiki oraz rozpraszająca wstrząsy pofałdowana warstwa obudowy. Dysk jest leciutki – waży 120 gramów – a jego wymiary to 98.7 mm długości, 65.7 mm szerokości oraz 17,45 mm grubości. Bez problemu zatem mieści sie w ogromnej większości kieszeni i zajmuje tam mniej więcej tyle miejsca co portfel czy paczka papierosów. Na dysku znajdziemy też przycisk do Backupu danych. Podczas pracy dookoła przycisku miga niebieski okrąg symbolizujący pracę dysku. Ogólne wrażenie z obcowania z tym dyskiem jest bardzo pozytywne. Sprawia wrażenie solidnego.

Solidność i ładny wygląd to jedno, a osiągi to drugie. Poniżej możecie się zapoznać z oficjalnymi parametrami i specyfikacją tego dysku:

Specyfikacja:

– interfejs zewnętrzny: USB 2.0
– pojemność: 120GB
– interfejs dysku wewnętrznego: 1,8″ PATA, złącze ZIF
– prędkość obrotowa dysku wewnętrznego: 4200 rpm
– cache dysku wewnętrznego: 8MBM
– zapis: 25 MB/s
– odczyt: 35 MB/s
– kolor: grafitowo-pomarańczowy
– zasilanie: poprzez port USB, nie potrzebne dodatkowe zasilanie
– rekomendowana temperatura pracy: (5-55C)
– wymiary: 98,7 x 65,7 x 17,45 mm
– waga: 120g

Dodatkowe wartości:
– przycisk One Touch Backup,
– militarny standard odporności na upadek – MIL-STD-810F 516.5 Transit drop
– dioda LED wskazująca gotowość do pracy
– Oprogramowanie: StoreJet Elite

Do testów użyłem benchamrków SiSoft Sandra, ATTO Disk Benchmark oraz testów praktycznych.

Platforma testowa to:
– Intel Core 2 Quad Q6600 2.4 GHz
– Foxconn P35A
– 4 GB DDR2 1066 MHz GoodRAM PRO
– Powercolor Radeon HD4890
– Corsair TX750W
– Windows 7 Ultimate Build 7100

Poniżej możecie zobaczyć poszczególne wyniki.
ATTO Benchmark:

Parametry podane w specyfikacji nieco odbiegają od tego co pokazują testy. Średni zapis danych uplasował się w okolicach 22 MB/s. Jest to wartość niska, ale w tym wypadku najprawdopodobniej hamulcem jest sama elektronika. Poza tym dyski 1.8 cala nie należały nigdy do demonów wydajności. Kopiowanie dużej ilości danych na ten napęd zmusi Was do uzbrojenia się cierpliwość. Dysk zawiódł jednak bardzo podczas testowania odczytu danych. Z deklarowanych 35 MB/s zostało tylko około 26 MB/s. Różnica dość spora. Syntetyczne benchmarki postanowiłem poprzeć testami praktycznymi. Pierwszy z nich polegał na kopiowaniu na Transcenda pliku ważącego 7 GB, a następnie skopiowaniu go z powrotem na dysk źródłowy, którym jest dysk ARDATA Duo Disk 250 GB podpięty poprzez interfejs SATA. Drugi test polega na tym samym, jednak zamiast jednego dużego pliku będę przerzucał zbliżona ilość danych w mniejszych plikach. Mierzony będzie czas całej operacji. Czas mierzyłem stoperem on-line – eStopwatch. Margines błędu to jakieś 2-3 sekundy.

Test 1 (duży plik, kopiowanie na dysk) – 5 minut, 46 sekund
Test 2 (duży plik, odczyt z dysku) – 4 minuty, 27 sekund
Test 3 (duża ilość plików, kopiowanie na dysk) – 7 minut, 44 sekundy
Test 4 (duża ilość plików, odczyt z dysku) – 5 minut, 26 sekund

Jak widać – wyniki nie powalają na kolana. Wydajność dysku jest co najwyżej przeciętna. Po raz kolejny bardzo rozczarował mnie odczyt – jest znacznie niższy niż deklarowany – spodziewałem się tutaj czegoś lepszego. Zarówno przy kopiowaniu większej ilości danych jak i podczas dużych plików musimy się naczekać. Średnia prędkości przesyłu danych podczas kopiowania była zbliżone do tych, które uzyskałem podczas testów syntetycznych.

Dysk Transcend 1.8 cala o pojemności 120 GB to urządzenie, które nie oscina się od pozostałych przedstawicieli tej klasy urządzeń. Ogólna wydajnośc jest przeciętna, ale w tym wypadku najważniejszy jest stosunek ceny do pojemności – a ten wypada znacznie korzystniej niż w wypadku zakupu pamięci flash o podobnej pojemności. Problemem Transcenda jest jednak to, że inni producenci tego typu napędów oferują nieco lepsze wyniki w podobnej cenie. Jednak jeśli jesteśmy w stanie przymknąć oko na słabą ogólną wydajność to ten maluch okazuje się być całkiem rozsądna alternatywą. Jest mały, poręczny, posiada wytrzymała obudowę i bez problemu działa na pojedynczym przewodzie USB. Nic nie stoi na przeszkodzie by stał się przenośnym bankiem naszych ulubionych filmów, które – dzięki jednemu potrzebnemu USB – można odtworzyć na większości DVD z USB. Mniej ważną – ale też istotną – rzeczą jest atrakcyjny wygląd urządzenia. Zatem jeśli na pierwszym miejscu stawiasz szybkość działania i wydajność – nie mogę z czystym sumieniem tego dysku polecić. Jednak jeśli jesteś gotów poczekać nieco dłużej podczas przerzucania danych, a poza tym cenisz sobie solidne wykonanie – możesz śmiało rozejrzeć się za dyskiem Transcend StoreJet 120 GB.

Pomimo informacji na pudełku mówiącej o dodatkowym oprogramowaniu StoreJet Elite nie byłem w stanie go uruchomić. Dysk dotarł do mnie całkowicie pusty. Jednak z opinią o samej aplikacji możecie się zapoznać w teście bliźniaczego napędu o pojemności 250 GB, który wykonał mój redakcyjny kolega.

Ocena: 8/10


Plusy:

+ solidne wykonanie
+ odporny na wtrząsy
+ do poprawnego działania wystarczy pojedynczy przewód USB
+ atrakcyjny wizualnie

Minusy:

– wydajność – szczególnie czas odczytu danych