Istnieje ogólne przekonanie, iż najlepsza wielkość ekranu dla smartfona z systemem Android to 4″ – 4.3″. Być może to i prawda, ale co z tymi, którzy preferują jednak większe powierzchnie? Tablet? Za duży, chodzi o wielkość akceptowalną przez kieszeń spodni/marynarki, i oczywiście możliwość wykonywania połączeń telefonicznych. Tutaj z pomocą przychodzą dwaj odwieczni konkurenci z Korei: Samsung ze swoim 5.3 calowym Galaxy Note oraz HTC Sensation XL z przekątną ekranu 4.7 cala. Przetestowałem obydwa w codziennym użytkowaniu, i teraz pokrótce streszczę swoje spostrzeżenia jako zwykły i przeciętny właściciel niezwykłych i ponadprzeciętnych gabarytowo smartfonów z systemem Android 😉

Wygląd i ergonomia

Samsung Galaxy Note z racji swojego ogromu jest nieporęczny i stworzony z myślą o używaniu oburęcznym. Jest płaski i szeroki, a równocześnie ma tylko kilka milimetrów grubości. Ktoś kiedyś użył porównania go do tabliczki czekolady – trafniej nie można tego ująć 😀 Cienki plastik, z którego jest wykonana tylna ścianka sprawia wrażenie, że za chwilę telefon wyśliźnie się z naszej dłoni, co również nie zapewnia poczucia komfortu i bezpiecznego uchwytu.
HTC Sensation XL daje więcej przyjemności. Jest smukły i węższy, a jego wyprofilowana tylna ścianka to gumowany plastik, który pewnie leży w dłoni i nie sprawia wrażenia, że telefon wyląduje na ziemi. Dzięki temu, pomimo jego słusznej wielkości obsługa jedną ręką jest wbrew pozorom bardzo przyjemna. Wejście microUSB lepiej ulokowano w Samsungu – na dolnej krawędzi mniej przeszkadza niż prawie w połowie bocznej w HTC. Ale już przycisk POWER ma mniej inwazyjną pozycję na górnej krawędzi w Sensation niż równoległe położenie z przyciskiem głośności w Note. Często chcąc tylko pogłośnić muzykę mimowolnie wybudzałem Samsunga ze stanu czuwania.
Wejście na słuchawki w obu modelach usytuowane są na górnej krawędzi. Na koniec kwestia koloru – Sensation XL występuje tylko w wersji białej, która dla mnie osobiście jest brzydka. Ale znam wiele osób, którym ten kolor na telefonie bardzo odpowiada, więc tę kwestię pozostawiam kwestii gustu.

Ekran

Wydawać by się mogło, że Galaxy Note z ekranem Super-AMOLED 1280×800 zmiażdży Sensation XL, który ma „tylko” Super LCD 480×800. Nic bardziej mylnego! W Sensation grafika jest podciągnięta a piksele pięknie wygładzone. Note ma, co prawda większą rozdzielczość, ale HTC postarało się by korzystanie z ich smartfona było równie przyjemne jak u konkurencji. Większy i bardziej szczegółowy Note daje ciut większy komfort, np. przy surfowaniu po necie czy też podczas edycji dokumentów.
Nie jest to jednak jakaś potworna przepaść, w jakości i komforcie działania. Bardziej za to podobają mi się nasycenie i kolory na wyświetlaczu Sensation, które nie są tak przesłodzone i landrynkowe jak u Samsunga. Wydają się być bardziej naturalne i mniej rażą po oczach.
Wyobraźcie sobie Dragon Balla (Galaxy Note) i na przykład Kubusia Puchatka (Sensation) – Dragon Ball jest barwny i dynamiczny, ale po pewnym czasie zaczynają na nim boleć oczy. Puchatka od Disneya można oglądać cały dzień bez obawy, że zmęczymy oczy. I tak też jest z tymi wyświetlaczami: SAMOLED w Note to początkowo och i ach – ale później zaczyna coraz bardziej drażnić przesadzona nachalność koloru. Z ekranem SLCD nie miałem tego problemu. Patrząc równocześnie na oba wyświetlacze zauważyłem leciutkie smużenia występujące na ekranie Sensation przy szybkim przewijaniu jasnych elementów, podejrzewam jednak, że gdybym nie porównywał go z leżącym obok Note zapewne nawet nie zwróciłbym na to uwagi.
Jakość zdjęć, filmów i gier stoi na bardzo wysokim poziomie w obu modelach. Niższa rozdzielczość w Sensation XL nie jest w żadnym wypadku dyskwalifikująca i nie odstaje swoją jakością od konkurenta. Reakcja na dotyk wzorcowa w każdym ze smartfonów – żadnych opóźnień, przestojów ani lagów.

Wydajność

W ten sposób przeszliśmy do omówienia wydajności obu urządzeń. Nie zagłębiając się w techniczny żargon, bez przedzierania się przez stosy tabel, benchmarków i fachowych porównań – oba smartfony działają szybko i płynnie, pomimo znacznej różnicy sprzętowej: Note to dwurdzeniowy Exynos taktowany zegarem 1.4 GHz i 1 GB pamięci operacyjnej RAM, Sensation XL natomiast to jednordzeniowy procesor Qualcomma taktowany zegarem 1,5 GHz i 768 MB pamięci RAM.
Każdy dysponuje kamerą 8 MP z autofocusem i diodą LED (Sensation nawet dwiema), która robi naprawdę dobre i ostre zdjęcia oraz kręci filmy w jakości HD – na imprezę lub wycieczkę jak znalazł. Każdy ze smartfonów jest idealnym wypełniaczem wolnego czasu: obejrzenie filmu, zagranie w grę – nawet z wymagającą grafiką 3D albo posłuchanie muzyki to niezwykła przyjemność!
Żadnych opóźnień, zwieszeń albo zadyszki sprzętu nie powinniśmy odczuć. Mnie nie udało się z żadnym z nich, pomimo ostrego natężenia kilku operacji w tym samym czasie. Są to naprawdę wydajne sprzęty!

Nakładka

Każdy producent smartfonów w celu odróżnienia swoich modeli od konkurencji stosuje autorską nakładkę na system operacyjny. HTC Sensation XL to oczywiście uwielbiany przez rzesze fanów Sense z numerem 3.5, w Galaxy Note TouchWiz został oznaczony jako wersja 4.0. Osobiście uważam nakładkę Samsunga za przeładowaną, mało konfigurowalną, z brzydkimi widgetami i wyglądającą niczym wyjęta z dziecinnego telefonu – zabawki mierną podróbkę iOS-a. Do tego wielkie landrynkowe ikony i niemożliwość automatycznego ustawienia w menu alfabetycznie tychże ikon w pozycji poziomej siatki (jedynie jako pionowa lista).
U mnie każdy kolejny smartfon Samsunga jako pierwszą czynność zalicza zmianę TouchWiza na inny alternatywny launcher.
Sense 3.5 to co innego – piękne, przemyślane i funkcjonalne widgety, przejrzyste menu, wszystko pogrupowane, poukładane, intuicyjne… HTC wciąż dysponuje najlepszą nakładką systemową pośród wszystkich producentów na Androida!

Rysik i karta pamięci

Ten drobny, przypomniany po latach niebytu element wchodzący w skład Samsunga Galaxy Note to zdecydowanie jego najmocniejszy atut. Rysowanie, malowanie, edycja zdjęć i dokumentów z pomocą S-Pena to nieopisana frajda! Przy jego pomocy zrobimy błyskawiczny screenshot, który od razu jest gotowy do edytowania! Nawet zwykłe napisanie SMS-a czy maila jest przyjemniejsze przy użyciu tego ”inteligentnego patyczka” niż smarującego palucha.
Ekran reaguje bardzo czule, rysowanie linii jest dokładne i trzeba naprawdę szybko i nerwowo machać S-Penem po ekranie by zgubił kreskę. Tego trzeba spróbować i przekonać się, że rysiki nowej generacji staną się ponownie niezbędnym i ułatwiającym pracę elementem współczesnych smartfonów i tabletów.
Również ilość pamięci wewnętrznej plusuje dla Samsunga. Wbudowane 16 GB możemy powiększyć o kolejne 32 GB za pomocą karty microSDHC. HTC Sensation XL nie posiada slotu na karty , co daje nam do dyspozycji tylko 16 GB pamięci wbudowanej, pomniejszonej oczywiście o wielkość systemu…

Podsumowanie

Wybór smartfona to sprawa trudna i niełatwa 😉 W przypadku opisanych przeze mnie modeli różnica tkwi praktycznie w wielkości ekranu, nakładce systemowej i oczywiście posiadaniu niesamowitego S-Pena przez Samsunga Galaxy Note. Nie bez znaczenia jest również system operacyjny – w tym momencie dla obu to jeszcze Gingerbread. Ale nadciągająca aktualizacja do Ice Cream Sandwich może wykazać wyższość Samsunga nad Sensation XL. Dwa rdzenie, więcej pamięci RAM, nowsze i szybsze podzespoły… Galaxy Note jeszcze przez długi czas nie musi martwić się upływem czasu i coraz większymi wymogami nadchodzących aktualizacji systemu.
HTC Sensation XL jest niestety bliższy złapania zadyszki i pozostania w tyle, w coraz szybszym pędzie ku unowocześnianiu i rozwojowi Androida. Ale póki co oba modele zasługują na zainteresowanie się nimi, i ewentualne zainwestowanie w któregoś z nich – a może ktoś kupi oba na raz? ;-P