Stworzyliśmy idealny aparat cyfrowy. Jest tak doskonały, że sprawdza się w każdych warunkach. Jego możliwości przewyższają znacznie konkurencyjne modele. Nawet zupełnie początkujący foto amator „ujarzmi” ten aparat kompaktowy w krótkim czasie… Jaka firma mogła by powiedzieć coś takiego? Jakiego modelu mogło by to dotyczyć? Odpowiedź stanie się jasna i oczywista po zapoznaniu się z możliwościami nowego modelu Nikona Coolpix P90.

Wygląd i wygoda

Pierwszą rzeczą jaka z pewnością rzuci się w oczy, będzie napis na obudowie – 24x Optical Zoom! Ten trudny do osiągnięcia wynik wśród kompaktów, na pewno odnajdzie mnóstwo gorących zwolenników. Ekwiwalent ogniskowych dla małego obrazka wynosi tutaj 26mm na szerokim końcu i aż 624mm tele!, co jest wynikiem bardzo wysokim. Należy jednak podejść do tego faktu nieco chłodniej. Potężny zoom ma wpływ wygodę. Takie przybliżenie daje nam możliwość zoomowania „szpilki na boisku piłkarskim”. Jednak aby to uczynić nie obędzie się bez statywu, ponieważ trzymając aparat w ręce przy maksymalnym przybliżeniu, w kadrze niemal nic nie widać (chyba, że robimy zdjęcie na tzw. czuja) Co ciekawe technikom nikona udało się osiągnąć wysoka jasność po obydwu końcach ogniskowej.

Do dyspozycji mamy przesłony od f/2.8 do 5.0, które dzięki pokrętle przy kciuku niezwykle łatwo ustawić. Właśnie to pokrętło nadaje Coolpixowi bardziej profesjonalne zacięcie, przybliżając go nieco do cyfrowych lustrzanek. Przełączka ta jest odpowiedzialna również za inne ustawienia, jak szybkość otwarcia migawki, czy ustawienie jasności ekspozycji. Z tyłu obudowy odnajdziemy duży i jasny ekran LCD. Dziwić może niska rozdzielczość jedyne 230 tyś. pikseli. Duży plus należy się firmie, za wprowadzenie możliwości ustawienia monitora w dwóch płaszczyznach. Te dwie cechy wielkość i ruchomy mechanizm znacznie ułatwia pracę, gdy chcemy zrobić zdjęcie z różnych perspektyw. Nieco nad ekranem odnajdziemy dwa przyciski, jeden odpowiedzialny za jego szybkie włączenie i wyłączenie. Drugi „Disply” przedstawia parametry wykonywanego w tej chwili zdjęcia. Pozostałe guziki są ułożone klasycznie, jak niemal w każdym kompakcie. Upraszcza to pracę, każdemu kto posługiwał się wcześniej jakimkolwiek aparatem cyfrowym.

Materiał jakiego użyto do budowy tego modelu to dobrej jakości plastik. Nikon oczywiście zadbał by nic nie skrzypiało a całość była zwarta. Daleko mu do tandety, choć odbiega nieco jakościowo od lustrzanek DSLR. Grip wykonany jest ze specjalnej gumy, która sprawia, że aparat trzyma się pewnie. Nowość, która nie pojawiła się u konkurencji, to niewielka podpórka pod osłoną obiektywu. Jej zadaniem jest utrzymać obiektyw (przy maksymalnym wysunięciu) w powietrzu aby go nie uszkodzić. Trudno powiedzieć czy jest to zabieg przydatny, ale jak to się mówi „przezorny zawsze ubezpieczony”.

Funkcjonalność

Jednym z minusów jaki odnajdziemy w Coolpiksie P90 jest mało rozbudowany system menu funkcji. Firmy jak Canon, Casio czy nawet Panasonic są kilometry przed tym antycznym systemem Nikona. Wszystkie wybory jakich dokonujemy odbywają się przez „interface” głównego menu. Wiąże się to z zajmowaniem całego monitora, co uniemożliwia wgląd w zmiany dokonywane na zdjęciu. Ustawienia Balansu Beli czy ISO to istna gimnastyka, choć myślę że i do tego można się szybko przyzwyczaić.

W przyciskach dodatkowych nie sposób się pogubić. Zostały ograniczone do minimum, oferując dostęp do Flesza, Kontroli Ekspozycji, Makro, i Samowyzwalacza. Taki rozstaw i ilość, najczęściej spotykany jest w cyfrówkach z niższej półki… Ta prostota spełnia swoje zadanie, choć zdecydowanie brakuje większej ilości przycisków bezpośrednich – uruchamiających niektóre parametry od razu.

Na głównym pokrętle funkcji odnajdziemy: P (elastyczny), S (priorytet przesłony), A (pr. migawki) i M (Manual) – otwierając pełną kontrole nad aparatem. Aby zapisać nasze ulubione ustawienia posłużą nam tryby U1 i U2 (User), dzięki którym zapamiętamy pozycję zoomu, siłę flesza, jakość, ustawienie AF itp. Na pokrętle znajdziemy także: film; 2 tryby Scene, Sport i Auto. Opcja Scene daje nam możliwość wyboru 16 tematów pasujących do chwili. Ciekawie przedstawia się funkcja Sport, która umożliwia wykonanie 15 klatek na sekundę (max 45). Wiąże się to niestety ze znacznym spadkiem jakości do 3 M.

Parametry

Coolpix P90 wyposażony został w 12.1-megapikselową matrycę CCD. Sensor potrafi rejestrować zdjęcia w czułościach od ISO 64 aż do 6400(przy zmniejszonej jakości do 3M). Wspomniany wcześniej obiektyw posiada 24 krotny zoom optyczny (+ 4 x cyfrowy) i wyposażony jest w stabilizację VR (Vibration Reduction – wykrywa wszelkie poruszenia aparatu i precyzyjnie je kompensuje przesuwając oś optyczną obiektywu). Za obróbkę obrazu odpowiedzialny będzie procesor EXPEED. Zabraknie niestety, możliwości zapisu zdjęć w formacie RAW, pozostanie nam klasyczny JPEG

Zdjęcia

Coolpix P90, to aparat wykonujący świetne zdjęcia. Nie chodzi tu nawet o sensor zapisujący obraz o wysokiej rozdzielczości. Najważniejsze jest, że fotografie wychodzą ostro w każdym miejscu kadru. Detale są wyraźne, a zdjęcia wyglądają naturalnie. Niestety nie udało się uniknąć aberracji chromatycznej. Niema się czemu dziwić, przy tak skomplikowanym obiektywie, sztuka ta jest niezwykle trudna. Aparat posiada możliwość wykonania zdjęć Makro już od 1 centymetra. Co do ISO, mamy całkiem spory wybór. Zdjęcia bez straty jakości możemy zrobić nawet w ISO 2000. W trybie Auto, aparat nie zawyża ISO, przez co rzadziej zauważalne będą szumy. Te zaczynają się już od 400 i rosną systematycznie wraz z wzrostem czułości. Szybkość w jakiej aparat jest gotowy do pracy nie przekracza jednej sekundy, co jest wynikiem zadowalającym. Natomiast średni czas między zdjęciami (w najlepszej jakości) wzrasta do około 3 sekund bez flesza, i 4.5 sekundy z fleszem. Jest to nie najgorszy wynik. Oczywiście aparat posiada także możliwość nagrywania krótkich filmów w formacie VGA 30klatek/sekundę.

Podsumowanie

Komu można polecić Colpixa P90. Na pewno osobą pragnących mieć aparat cyfrowy z ultra-zoomem i przestawianym w różnych płaszczyznach ekranem LCD. Mogą to też być osoby, którym zależy na ultra-zoomie i wysokiej rozdzielczości. Zoom będzie tu głównym czynnikiem przy wyborze. Aparat ten mógł by sprawić zawód przyszłym nabywcą, chcącym mieć sprzęt do wszystkiego. Pomimo zainstalowania w nim detekcji twarzy, uśmiechu czy mrugnięcia okiem, bardziej nadaje się do robienia zdjęć ptakom i przyrodzie niż fotografii portretowej. Choć należy przyznać że jest na tyle elastyczny, że poradzi sobie doskonale wielu sytuacjach.