Czego potrzebuje przeciętny człowiek, który chce zdrowiej żyć? Ktoś naiwny powiedziałby, że potrzebuje wyjść z domu i pobiegać, może pójść na siłownię i poćwiczyć, albo zjeść trochę owoców… Jak już mówiłem, będzie to postawa osoby wyjątkowo naiwnej. Dlaczego? A no dlatego, że aby trochę się poruszać, nie wystarczą same chęci, do tego jest nam potrzebna aplikacja!
Takie firmy jak Microsoft doskonale o tym wiedzą i chcą nam umożliwić szczęśliwe, zdrowe życie. Wiąże się z tym premiera usługi „Microsoft Health”, dzięki której będziemy mogli wyjść na dwór i pobiegać. Aktualnie zazębia się to z ich drugim produktem, jakim jest „Microsoft Band”. To specjalna opaska, która zarejestruje nasz puls, ilość stawianych kroków, nawyki żywieniowe, godziny w których chodzimy spać i jakby tego było mało, potrafi współpracować z większością popularnych aplikacji typu fitness. Nie ukrywajmy natomiast, że nie warto sobie nimi zawracać głowy, jako że jej doskonałym uzupełnieniem będzie właśnie Microsoft Health. Nie jest to zwyczajna, prosta aplikacja. To raczej poważna próba wtargnięcia na coraz bardziej popularny rynek „elektroniki dla żyjących zdrowo”. Microsoft Health, to gromadzenie informacji na nasz temat w chmurze, następnie odpowiednie ich przetwarzanie i umożliwianie efektu końcowego jakim jest czytanie w naszych myślach… Tfu, chciałem powiedzieć, że efektem końcowym będzie optymalizowanie naszego życia, tzn. sugestie typu: „zmniejsz spożycie węglowodanów” lub „opuściłeś dzień treningu”.

W moim odczuciu obrano dobry kierunek, ale to jeszcze nie to, czego bym chciał. Osobiście czekam na opaski zakładane nie na nadgarstek, lecz na czoło. Jeżeli wspomoże się to technologią sczytywania fal mózgowych, w końcu będę mógł udostępnić jakiejś korporacji moje myśli i uczucia, a nie jakieś tam nawyki żywieniowe.