LG G4 miał być piękny, stylowy i funkcjonalny. Właśnie dlatego zaprojektowano go tak, aby wyróżniał się kunsztem wykonania z prawdziwej skóry, do tego dobrze leżał w dłoni, ale też radził sobie w sytuacjach, kiedy jednak go upuścimy – podobno pracowano nad tym, aby jego wytrzymałość w tzw. „drop testach” była o 20% wyższa niż w modelu G3.
Smartfon ma być przyjemny dla oka z dwóch powodów: solidnie wykonana, obszyta skórą obudowa oraz jeszcze lepiej wykonany, technologicznie zaawansowany 5,5-calowy wyświetlacz IPS QUANTUM DISPLAY. Skrótowo rzecz ujmując, ma być po prostu lepszy niż wszystko to, co oferuje nam rynek. Charakteryzuje się lepszym kontrastem, lepszymi barwami i ostrzejszym wyświetlaniem napisów.
Żebyśmy mogli nacieszyć się takim wyświetlaczem, potrzebujemy aby trochę poświecił, a to powinno zostać zapewnione przez baterię 3000 mAh, która stanowi kompromis między ultra cienką obudową, a czasem pracy telefonu. Podobno panowie z LG dotarli do opinii, mówiącej że ludziom nie zależy tak bardzo na urządzeniach, których czas pracy wynosi godzinę, ale za to są cieńsze od grafenu.

Kwestie czysto techniczne powinny stanowić wisienkę na torcie. Procesor Snapdragon 808, 3GB RAMu i system operacyjny Android 5.0 Lollipop. Aparat 16 Mpx z soczewką f/1.8 i laserowym auto focusem.