Jeżeli jesteś polskim biznesmenem, który dużo podróżuje, to z pewnością przyda ci się „międzynarodowy symbol mobilności”, czyli… Smartfon BlackBerry Passport. Przepraszam, że wymagam od ciebie bycia człowiekiem biznesu, ale właśnie do takiego klienta chce trafić firma BlackBerry. Mam nadzieję, że jest to uzasadnieniem dla wszystkich decyzji podjętych podczas projektowania tego smartfonu.
Zacznijmy od rzeczy najbardziej rzucającej się w oczy – niemal kwadratowy kształt telefonu. Niektórzy mogą uznać ten model za nieporęczny klocek, lecz 4,5 calowy ekran IPS LCD o rozdzielczości 1440x1440px oraz fizyczna klawiatura qwerty, mogą mieć swoje zalety. Podobno przeglądanie dokumentów na takim wyświetlaczu, jest bardzo wygodne, ze względu na możliwość wyświetlenia 60 znaków w jednym wersie. Z kolei klawiatura, poza swoim fizycznym charakterem, ma również właściwości touchpada! Oznacza to, że poza wciskaniem guziczków, możemy dodatkowo używać gestów w postaci delikatnego muskania palcem (przewijanie stron, funkcja lupy po podwójnym stuknięciu, itd.). Fizyczne przyciski w przeciwieństwie do tych wirtualnych, powodują mniej pomyłek podczas pisania. Inna sprawa, że do sprawnej obsługi tego smartfonu, będziemy musieli zaangażować obie ręce.
Co znajdziemy w środku? System operacyjny BlackBerry OS 10.3 z domyślnie zainstalowanym sklepem z aplikacjami Amazon, który niestety nie ma tak dużego wyboru jak Google Play. Czterordzeniowy procesor Snapdragon 800, 3GB pamięci RAM, aparat 13 Mpix z diodą LED oraz przede wszystkim porządna bateria o pojemności 3450 mAH, która wytrzyma około 25 godzin! Niezły wynik jak na smartfon.

Cena tego urządzenia w USA jest przewidziana na $599.